Język polski i kultura polska na Islandii

Háskóli Íslands czyli Uniwersytet Islandzki

logotyp fss

W ponadstuletniej tradycji Uniwersytetu Islandzkiego (Háskóli Íslands) w Reykjaviku w tym roku, w trymestrze jesiennym, po raz pierwszy w ofercie dydaktycznej pojawił się lektorat języka polskiego. Zajęcia prowadzone przez dr Annę Rabczuk cieszyły się dużą popularnością. Jak się okazało język polski plasował się w czołówce zainteresowań lingwistycznych studentów – zaraz po językach: japońskim i chińskim. Niewątpliwie sukces ten udało się osiągnąć także dzięki staraniom oddanego promocji języka polskiego i kultury polskiej dyrektora tamtejszego centrum językowego – Eyjólfura Mára Sigurðssona. Artykuł na temat lektoratu jego autorstwa pojawił się już w sierpniu w najbardziej poczytnym islandzkim dzienniku. Studenci polskiego w Reykjaviku wykazali się ogromnym zaangażowaniem w naukę języka, a także imponującą wiedzą na temat kultury polskiej. Oprócz zajęć lektoratowych Anna Rabczuk zorganizowała kilka spotkań z polskim filmem zarówno na Uniwersytecie, jak i w zabytkowym kinie Bæjarbíó Hafnarfirði. Jak się okazało, spotkania te stały się wydarzeniem kulturalnym nie tylko dla Islandczyków, ale i zamieszkujących od wielu lat Islandię Polaków. Studenci polskiego nie mogą się już doczekać kontynuacji kursów w trymestrze wiosennym.

Poniżej Anna Rabczuk opowiada o Islandii wcale nie od strony dydaktycznej.

Islandia jako kraina ognia i lodu musi być niezwykła, magiczna – tak o niej myślałam przed wyjazdem. I już drugiego dnia miałam ogromne szczęście, żeby się o tym przekonać na własne oczy. Siedziałam właśnie w restauracji, kończąc jeść, jak słusznie podawały przewodniki, najlepszą zupę rybną na świecie i usłyszałam dzwonek wiadomości. „Idź do portu, dzisiaj o 21:00 jest duża szansa na zobaczenie zorzy, bestu kveðjur”. Miałam 15 minut na dojście nad brzeg Morza Grenlandzkiego. Było trochę zimno, ale nie aż tak, jak sobie wyobrażałam, myśląc choćby o etymologii wyrazu “Islandia”. Szłam bardzo szybko, żeby nie przegapić może jedynej szansy w życiu na obejrzenie tego fenomenu natury. O 21:00 pojawił się pierwszy nieśmiały snop białawego światła na niebie, za chwilę zmienił kolor na zielonkawy. Nie chciałam mrugać oczami, żeby nic nie umknęło mojej uwadze. Jednak, jak się później okazało, szalony, kolorowy taniec zorzy (bo to bardziej ruch, niż kolory tego zjawiska, zapiera dech w piersiach) trwał ponad 40 minut. Spektakl świateł, który odgrywa się na czarnym niebie pełnym gwiazd, jest piękny, jest trudny do opisania. Nic dziwnego, że Wikingowie mieli tak bogate wierzenia. Widząc zorzę wiele lat temu, z pewnością trudno było ją wyjaśnić inaczej niż jako efekt działań bogów – Odyn, Thor, Freja i Loki – to najważniejsze z islandzkich bóstw.

Tydzień później byłam na spotkaniu z Yoko Ono z okazji 75. rocznicy urodzin Johna Lennona – to jest niezwykłe na Islandii, że artyści są na wyciągnięcie ręki bez żadnej ochrony. Stałam 2 metry od Yoko i słuchałam jej przemowy. Spotkanie odbyło się na wyspie Videy specjalnie przygotowanej na tę okazję. Zwieńczeniem wieczoru było zapalenie wieży światła – Imagine Peace Tower, któremu towarzyszyła znana piosenka Lennona Imagine. Mimo deszczu i chłodu, na wzgórzu, na którym odbywała się impreza, ludzie trzymali się za ręce, tańczyli, śpiewali, uśmiechali się do siebie i zrobiło się naprawdę ciepło, magicznie. Tak, jak na Islandii po prostu jest. Piosence wtórował, wywołujący niezwykłym występem gęsią skórkę, Chór Reykjavicki. Miesiąc później w stolicy odbył się kilkudniowy Airwaves Festival – ogromne wydarzenie muzyczne, przyciągające artystów i miłośników muzyki z całego świata. Islandia jest bardzo muzykalna. Około 80% mieszkańców gra na jakimś instrumencie – długie zimowe wieczory niewątpliwie sprzyjają artystycznej aktywności.

Piękno natury w odniesieniu do Islandii nie jest pustym frazesem. Jest ono namacalne, czarujące, hipnotyzujące niemal każdego dnia. Wystarczy spojrzeć na niebo, żeby to zrozumieć. Wystarczy rozejrzeć się wokół, w Reykjaviku zawsze widać góry i jeziora, żeby to poczuć. Kiedy wyjedziemy za miasto, zobaczymy księżycowe krajobrazy, pola lawowe, kratery, gejzery i lodowce. Stąd wiele filmów science fiction jest kręconych właśnie tutaj. To na Islandii znajduje się pragejzer – ten, dzięki któremu islandzkie słowo geysir weszło prawie do wszystkich języków świata. On już nie tryska, ale jego młodszy brat – Stokkur – jest bardzo przyjazny turystom i wyrzuca ogromne strumienie gorącej wody co kilka minut. Tutaj zobaczymy także najpiękniejszy, złoty wodospad – Gullfoss. Tutaj staniemy jedną nogą w Europie, a drugą w Ameryce Północnej, ponieważ na Islandii stykają się dwie płyty tektoniczne. Podróżując po krainie ognia i lodu, mija się wiele kamieni. Tylko wprawne oko jest w stanie rozpoznać, w których z nich mieszkają elfy. Na tych zamieszkanych narysowane są symbole – domki – niejednokrotnie widziałam całe elfie wioski poza miastem.

Pogoda. Jest tutaj takie powiedzenie, żarcik – „Jeśli nie podoba Ci się pogoda, poczekaj 5 minut!”. I rzeczywiście tak jest. Deszcz pada, nawet nie wiem dokładnie, jak często, bo jest tak stałym elementem życia. Powiedzmy, że po 5-8 razy dziennie, często tylko 5-10 minut i dziwnie pada – niezupełnie pionowo, niezupełnie poziomo, trochę jakby na skos, chociaż tak naprawdę w różnych kierunkach. Zupełnie inaczej niż deszcz w Polsce. Od razu po nim albo nawet w trakcie opadu wychodzi słońce, dzięki czemu tęczę można oglądać kilka razy dziennie. Słońce zawsze jest bardzo nisko, więc w słoneczne dni (a takie są tu częściej niżby się wydawało), trudno spacerować, czy prowadzić samochód bez okularów przeciwsłonecznych. Powietrze jest tak przejrzyste, że doskonale widać góry, które są oddalone o jakieś 100 km! Zimna woda z kranu jest czystsza niż butelkowana w Polsce. Gorąca natomiast, choć nie zachęca zapachem ze względu na dużą zawartość siarki, ma drogocenne właściwości dla skóry.

A teraz informacja być może najważniejsza! Najbardziej niebezpiecznym trollem jest Grýla pół troll, pół zwierzę. Mieszka w górach razem ze swoim trzecim mężem i 13 synami (The Yule Lads). W przeciwieństwie do swojego małżonka, a także potomstwa, nie jest zupełnie głupia. W okresie Bożego Narodzenia udaje się do miasta w poszukiwaniu niegrzecznych dzieci, które mogłaby ugotować w kotle. Towarzyszący jej synowie szukają okazji do psot i psikusów. Grzecznym dzieciom zostawiają w specjalnie przyszykowanych butach słodycze, tym niesfornym – zgniłe ziemniaki. Grýla może porwać tylko nieposłuszne dzieci. Te natomiast, które się źle zachowywały, ale tego żałują, nie mogą stać się składnikiem Grýlowego gulaszu. Równie niebezpieczny jak Grýla jest jej olbrzymi kot – Jólaköttur. Jest w stanie zjeść każdego człowieka, który nie dostosował się do prostej reguły, a brzmi ona tak: “Każdy Islandczyk musi dostać przed Bożym Narodzeniem nowe ubranie”. Ci w starych są pożerani przez Jólaköttura. Nie zapomnijmy więc o nowych, sprezentowanych nam, ubraniach, jadąc na Islandię w Boże Narodzenie.

o kursie języka polskiego w islandzkiej prasie

O kursie języka polskiego w islandzkiej prasie

zorza nad Reykjavikiem fot. Ieva Ceple

Zorza nad Reykjavikiem fot. Ieva Ceple

islandzkie słońce

Islandzkie słońce

główny budynek uniwersytetu

Główny budynek Uniwersytetu

w drodze na Uniwersytet

W drodze na Uniwersytet

the nearest hospital is 62 km away!

The nearest hospital is 62 km away!

gejzer

Uśpiony gejzer

aktywny gejzer

Aktywny gejzer

islandzka jesień

Islandzka jesień

krater

Krater

Jedna z głównych ulic Reykjaviku

Jedna z głównych ulic Reykjaviku

Reykjavik

Reykjavik

na dwóch kontynentach

Na dwóch kontynentach

Tak wygląda mieszkanie po trzęsieniu ziemi o mocy 6,5 w skali Richtera

Tak wygląda mieszkanie po trzęsieniu ziemi o mocy 6,5 w skali Richtera

trolle

Trolle 🙂

Listy do Świętego Mikołaja albo synów Gryli :)

Listy do Świętego Mikołaja albo do synów Gryli 🙂

najlepsza zupa rybna na świecie

Najlepsza zupa rybna na świecie

lody z dodatkiem chleba razowego

Lody z dodatkiem chleba razowego

Harpa nocą

Harpa nocą

słońce nad Reykjavikiem

Słońce nad Reykjavikiem

Gullfoss

Gullfoss

12166372_10207174648712020_1531271655_n

W pobliżu Gullfoss

parlament

Siedziba parlamentu

12092287_10207140450137077_722733800_n

Wieża Hallgrímskirkja

12077357_10207140450377083_750058324_n

Tęcza

mapa Islandii

Mapa Islandii

Słońce ostatniego dnia

Słońce ostatniego dnia

USOS
Aktualności
Rekrutacja
Kalendarium
Wykładowcy
FAQ